Granice uprawnień instytucji obowiązanej w systemie AML
W AML słowo „ostrożność” robi dużo szkody.
Nie dlatego że ostrożność jest zła. Dlatego że bywa mylona z przyzwoleniem na dowolne działania. „Lepiej zablokować na wszelki wypadek”, „wstrzymamy to do wyjaśnienia”, „AML pozwala nam to zrobić” … Niestety te zdania słyszy się regularnie i są one błędne.
Ustawa AML daje instytucjom konkretne narzędzia. Ale jednocześnie wyznacza bardzo precyzyjne granice tego co wolno. Przekroczenie tych granic nie wzmacnia systemu, ale przenosi ryzyko regulacyjne i cywilne bezpośrednio na instytucję.
Ta lekcja wyjaśnia gdzie dokładnie kończy się mandat instytucji obowiązanej i dlaczego działanie poza tym mandatem, nawet w dobrej wierze, jest naruszeniem.
PODSTAWA PRAWNA
Art. 86 ust. 4
Do czasu otrzymania żądania, o którym mowa w ust. 5, lub zwolnienia, o którym mowa w ust. 6, nie dłużej jednak niż przez 24 godziny, licząc od momentu potwierdzenia przyjęcia zawiadomienia, o którym mowa w ust. 3, instytucja obowiązana nie przeprowadza transakcji, o której mowa w ust. 1, lub innych transakcji obciążających rachunek, na którym zgromadzono wartości majątkowe, o których mowa w ust. 1.
Ten ustęp artykułu 86 przewiduje możliwość wstrzymania transakcji wyłącznie w ściśle określonym trybie, po zawiadomieniu GIIF i na jasno określony czas.
Jakie ma to znaczenie praktyczne?
Instytucja obowiązana nie ma ogólnego prawa do wstrzymywania transakcji „profilaktycznie” lub „dla bezpieczeństwa”. Może to zrobić tylko wtedy, gdy spełnione są przesłanki ustawowe i tylko w ramach procedury przewidzianej w ustawie.
Art. 89 ust. 3
Do czasu otrzymania postanowienia, o którym mowa w ust. 4, nie dłużej
niż przez 96 godzin, licząc od momentu przekazania zawiadomienia, o którym
mowa w ust. 1, instytucja obowiązana nie przeprowadza transakcji, o której mowa
w ust. 1, lub innych transakcji obciążających rachunek, na którym zgromadzono
wartości majątkowe, o których mowa w ust. 1.
Ten przepis wprowadza czasowe „zamrożenie” działań instytucji po zgłoszeniu sprawy do prokuratury.
Instytucja nie może przeprowadzić wskazanej transakcji ani innych operacji obciążających ten sam rachunek, ale tylko maksymalnie przez 96 godzin.
To nie jest decyzja merytoryczna o winie klienta, tylko techniczne zabezpieczenie czasu na reakcję prokuratury.
Art. 89 ust. 4
W terminie określonym w ust. 3 prokurator wydaje postanowienie
o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania, o którym niezwłocznie
zawiadamia instytucję obowiązaną. W przypadku wszczęcia postępowania
prokurator, w drodze postanowienia, dokonuje wstrzymania transakcji lub blokady
rachunku, na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy, licząc od dnia otrzymania
zawiadomienia, o którym mowa w ust. 1.
Ten arytykuł opisuje co dzieje się dalej po blokadzie na 4 dni. W tym czasie prokurator musi podjąć decyzję, czy wszczyna postępowanie, czy odmawia jego wszczęcia.
Jeżeli postępowanie zostanie wszczęte, to prokurator — a nie instytucja — decyduje o dalszym wstrzymaniu transakcji lub blokadzie rachunku, nawet do 6 miesięcy.
Od tego momentu instytucja wykonuje postanowienie organu, a nie działa na własną ocenę ryzyka.
Co to oznacza w praktyce?
Ustawa AML nie daje instytucji obowiązanej „otwartej licencji” na działania wobec klienta. Nie działa tu zasada: im więcej ostrożności, tym lepiej.
Instytucja może
-
Typować i raportować
Instytucja ma prawo (i obowiązek) wyłapywać dziwne operacje i słać raporty do GIIF, jeśli uzna, że coś „śmierdzi”.
-
Wstrzymać transakcję
Instytucja ma prawo wstrzymać transakcję na start, ale tylko na 24h (przy GIIF) lub 96h (przy prokuraturze). To czas na reakcję służb, a nie na „widzimisię” banku.
-
Wykonywać polecenia z góry
Instytucja staje się „wykonawcą wyroku”, gdy prokurator przyśle oficjalne pismo o blokadzie na 6 miesięcy. Wtedy instytucja tylko pilnuje blokady, którą nałożyło państwo.
Instytucja nie może
-
Blokować „profilaktycznie”
Nie istnieje coś takiego jak blokada konta „dla bezpieczeństwa” bez uruchomienia oficjalnej procedury zawiadomienia służb.
-
Zastępować prokuratora
Instytucja nie może samodzielnie decydować o przedłużeniu blokady „do wyjaśnienia”, bo procedura jej się nie spodobała. Jeśli po 96h nie ma pisma z prokuratury – blokada musi zniknąć.
-
Zasłaniać się własną oceną ryzyka
Ocena ryzyka pozwala instytucji np. wypowiedzieć umowę, ale nie daje jej prawa do przetrzymywania Twoich środków ponad ustawowe limity czasowe.
AML nie polega na maksymalizacji kontroli nad klientem, ale na działaniu dokładnie w takim zakresie, na jaki pozwala ustawa.
REAL TALK SECTION
Z perspektywy organu nadzoru nadreakcja nie jest „błędem w dobrej wierze”. Jest naruszeniem z takimi samymi konsekwencjami jak zaniechanie.
Regulator nie ocenia intencji. Ocenia czy działanie miało podstawę ustawową. Instytucja która zablokuje rachunek bez zachowania trybu z art. 86, która przetrzyma środki „do wyjaśnienia” ponad ustawowy termin, która odmówi relacji powołując się na AML bez przesłanek do odmowy — nie jest w oczach regulatora „ostrożna”. Jest instytucją która działała poza swoim mandatem.
I to jest dokładnie ten zarzut który pojawia się w decyzjach administracyjnych, gdzie nie brak starań, lecz brak podstawy prawnej dla podjętych działań.
AML nie chroni instytucji przed konsekwencjami działań niezgodnych z prawem, nawet jeśli motywacją było bezpieczeństwo.